Jak wyglądała Polska, gdy pojawili się tu pierwsi znani ludzie? Gdzie sięgał lądolód i dlaczego neandertalczycy wybierali jurajskie jaskinie?
Wyobraź sobie Polskę bez Warszawy, Krakowa i Gdańska. Bez Wisły płynącej znanym nam korytem, bez Morza Bałtyckiego w obecnym kształcie i bez lasów, które dziś pokrywają znaczną część kraju.
Jest około 300 tysięcy lat temu.
Na północy rozciąga się potężny lądolód. Jego czoło przesuwa się powoli na południe, miażdżąc wszystko na swojej drodze. Dalej, na południu, krajobraz przypomina bezkresny step i tundrę. Wieją silne wiatry, zimy są długie, a lato krótkie i chłodne.
A jednak właśnie tutaj żyją ludzie.
Nie budują miast. Nie znają rolnictwa. Nie potrafią pisać. Posługują się jednak ogniem, wykonują skomplikowane narzędzia kamienne i potrafią przetrwać w świecie, który dla współczesnego człowieka byłby niemal nie do zniesienia.
To neandertalczycy – pierwsi znani mieszkańcy ziem dzisiejszej Polski.
Polska sprzed 250–300 tysięcy lat – kraj podzielony przez lód
Około 250–300 tysięcy lat temu znaczna część północnej Polski znajdowała się pod wpływem lądolodu lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie. Granica lodu nie była stała – przesuwała się na północ i południe w zależności od zmian klimatu.
Południowa Polska pozostawała jednak obszarem możliwym do zamieszkania.
Właśnie tam, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, znajduje się Jaskinia Biśnik – jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych Europy Środkowej.
Na mapie widać, że:
- północ kraju pozostawała pod wpływem lądolodu,
- południe było wolne od lodu,
- Jura Krakowsko-Częstochowska znajdowała się na granicy dwóch światów – lodu i stepu.
Było to idealne miejsce dla niewielkich grup ludzi polujących na migrujące stada zwierząt.
Jaskinia Biśnik – ludzie na granicy świata lodu
Dziś Biśnik jest niewielką jaskinią położoną niedaleko Smolenia.
250–300 tysięcy lat temu okolica wyglądała zupełnie inaczej.
Na północy rozciągały się tereny znajdujące się pod wpływem lądolodu. Dalej na południu ciągnęły się chłodne stepy, po których wędrowały konie, bizony, renifery, a być może także pierwsze mamuty.
Archeolodzy odkryli tutaj:
- tysiące narzędzi kamiennych,
- ślady ognisk,
- kości zwierząt ze śladami obróbki,
- warstwy osadnicze świadczące o wielokrotnym pobycie ludzi.
Niektórzy badacze przypuszczają nawet, że najstarsze warstwy mogą pochodzić sprzed pojawienia się klasycznych neandertalczyków.
Jeśli to prawda, historia człowieka na ziemiach polskich jest znacznie starsza, niż do niedawna przypuszczano.
115 tysięcy lat temu – Polska bez lodowca
Po setkach tysięcy lat zmian klimatycznych nastąpił okres cieplejszy.
115 tysięcy lat temu Polska była praktycznie wolna od lądolodu.
Rosły tu lasy liściaste i mieszane. W dolinach płynęły rzeki, a po okolicy wędrowały jelenie, dziki, tury i niedźwiedzie.
W takich warunkach żyli neandertalczycy zamieszkujący okolice dzisiejszego Ojcowa.
Na mapie widać:
- brak lądolodu,
- rozwiniętą roślinność,
- położenie Jaskini Ciemnej,
- korzystne warunki do życia dla ludzi i zwierząt.
Jaskinia Ciemna – ślady dziecka sprzed 115 tysięcy lat
Jaskinia Ciemna w Ojcowskim Parku Narodowym jest jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce.
To tutaj odkryto niewielkie kości dłoni neandertalskiego dziecka.
Miało ono prawdopodobnie od pięciu do siedmiu lat.
Żyło w świecie zaskakująco podobnym do współczesnej Polski:
- wokół rosły lasy,
- po dolinach płynęły rzeki,
- ludzie rozpalali ogniska,
- grupy myśliwych polowały na zwierzynę.
To odkrycie było przełomowe.
Po raz pierwszy odnaleziono tak stare szczątki człowieka na ziemiach polskich.
70 tysięcy lat temu – powrót zimna
Klimat ponownie zaczął się zmieniać.
70 tysięcy lat temu rozpoczęło się ostatnie wielkie zlodowacenie.
Paradoksalnie jednak Polska nadal pozostawała wolna od lądolodu.
Lód zalegał głównie:
- w Skandynawii,
- nad północnym Bałtykiem,
- na dalekiej północy Europy.
Polska stała się natomiast chłodną krainą stepu i tundry.
Na mapie widzimy:
- lądolód znajdujący się daleko na północy,
- chłodny, otwarty krajobraz,
- położenie Jaskini Stajnia i Jaskini Obłazowa.
Jaskinia Stajnia – ludzie mamutów
Niedaleko Mirowa znajduje się Jaskinia Stajnia.
To właśnie tam odkryto zęby neandertalczyka oraz liczne narzędzia kamienne.
Dziś wiemy, że neandertalczycy:
- zamieszkiwali Jurę przez tysiące lat,
- wracali do tych samych jaskiń,
- potrafili przystosować się do gwałtownych zmian klimatu,
- polowali na wielkie zwierzęta żyjące na stepach Europy.
Byli znacznie bardziej inteligentni i lepiej zorganizowani, niż jeszcze niedawno przypuszczali naukowcy.
Polska – kraina na granicy dwóch światów
Przez setki tysięcy lat ziemie polskie były pograniczem.
Na północy znajdowała się kraina lodu.
Na południu – świat ludzi.
Granica między nimi nieustannie się przesuwała, zmuszając mieszkańców do przystosowywania się do nowych warunków.
I być może właśnie dlatego neandertalczycy tak często wybierali Jurę Krakowsko-Częstochowską.
Jaskinie dawały schronienie.
Okoliczne doliny obfitowały w zwierzynę.
Położenie na granicy różnych stref klimatycznych pozwalało przetrwać nawet wtedy, gdy Europa pogrążała się w kolejnej epoce lodowej.
Historia Polski nie zaczyna się od Piastów.
Nie zaczyna się nawet od pierwszych rolników.
Jej początki sięgają czasów, gdy na północy rozciągał się lądolód, a przy ogniskach w jurajskich jaskiniach siedzieli nasi najbliżsi wymarli krewni – neandertalczycy.
A być może nie byli oni nawet pierwszymi ludźmi, którzy postawili stopę na ziemiach dzisiejszej Polski.
