Kuchnia prosta jak żeglarskie życie.

Rok 2019 był dla mnie i Pro-Skippers Group przełomowy, jeżeli chodzi o temat gotowania na jachcie. Wtedy to właśnie zaczęliśmy żeglować razem z moim nowym wspólnikiem – Tomaszem Kunstlerem. Wiedziałem wprawdzie, że jest założycielem kilku hoteli, restauracji i winiarni, ale nie byłem do końca świadom, że wszystkie biznesy spaja swoją pasją do gotowania.

Przekonałem się o tym dość szybko w Chorwacji, kiedy na naszym „Reaperze” (Elan 50 Impression), a potem jeszcze intensywniej na doposażonej kuchennie „Malvasia Blanca” (katamaran Lagoon 450), na stole pojawiły się wspaniałości, o których wcześniej nie słyszałem, choć ochoczo i ze smakiem je degustowałem (aby nie powiedzieć, że bez opamiętania pochłaniałem). Zresztą nie tylko ja, bo zarówno nasze rodziny, jak i wielu wspólnych znajomych, bawiło z nami nie raz przy godnie zastawionych, żeglarskich stołach.

Prostota tomkowego „gotowania na Jadranie”, choć wychodzi szerzej i czerpie inspiracje z całego Morza Śródziemnego (a i na Karaibach także zdarzało nam się kulinarnie żeglować), produktowo oparta jest zwykle na tym, co natura świeżego dookoła podsuwa: a to figi rwane z drzew prosto z wody, a to rozmaryn na zboczu wyspy, a to w końcu ryby i owoce morza – jak nie z jachtowej wędki, to od rybaka lub bezpośrednio z targu, wraz z okolicznymi owocami i warzywami na jacht przyniesione. Tam nigdy nie brakuje również bukietu świeżych, często nieoczywistych dla mnie ziół. Słowem: „Mare Monti”, czyli połączenie kuchni bogatej w dary morza i ziemi. A wszystko to pieczołowicie sparowane (choć nie tylko na parze przyrządzane), głównie z lokalnymi napitkami, w tym przede wszystkim winami.

Wspomniana tu nieoczywistość objawia się często łamaniem stereotypów, a co za tym idzie smaków i podniebień. Choć finalnie nie może być jednak skomplikowane i czasochłonne, bo przecież na oczach nienasyconych gości, w jachtowej kuchni i od podstaw jest „przy-”, a nie „przegotowywane”.

Trzymając się obranego kursu i prostoty żywienia, od 2021 roku z sukcesem realizujemy naszą autorską „Przygodę kulinarną” pod żaglami „Malvasia Blanca” w Chorwacji.

Przygoda kulinarna żaglami stosownie przyprawiona

Do udziału w tym projekcie zaprosiliśmy Jarosława Uścińskiego i Artura Musztyfaga – zawodowych kucharzy, uznanych w Polsce i za granicą. Wraz z Tomaszem Kunstlerem stworzyli proste, acz smakowite fine diningowe trio, które trudno jest oderwać zarówno od jachtowego kambuzowania, jak i od snucia kulinarnych opowieści.

No właśnie, a owo żeglarskie życie w takim towarzystwie i w takich okolicznościach przyrody skomplikowane przecież być nie może.

Smacznego!

kpt. Tomasz Bednarczyk i Kulinarne Trio

Pozdrawiam wszystkich, z którymi jadłem i jeszcze będę jeść jachtowy lunch on-board w koncepcji "Kuchni prostej jak żeglarskie życie"

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry